Dziś mamy: niedzielę, 17-12-2017, a do końca roku pozostało: 15 dni, imieniny: ?azarza, Floriana
» O restauracji
» Tradycja i historia
» Wesela i przyjęcia
» Menu PASIBRZUCHA
» Nagrody i wyróżnienia
» Przypowieść
» Galeria
» Kontakt

PRZYPOWIEŚĆ
...Strudzony wędrowiec ciężko powłócząc nogami brnął przez pole wzdłuż traktu bez nadziei na odpoczynek. Ustawał już po długiej podróży, kiedy w ciemnościach grudniowej nocy dostrzegł odległe płomyki – jeden, dwa, dziesięć, sto. Z nadzieją przyspieszył kroku i już po kwadransie jego oczom ukazał się szlachecki dworek rodem z bajki jakowejś. Marzenie o ciepłej strawie i suchym kącie na nocleg dodało mu sił do dalszej wędrówki. Sakwa wędrowca od dawna była pusta, ale nie martwił się. Wiedział, że w polskim domu dla każdego gościa znajdzie się miejsce przy stole. A że nie miał czym zapłacić? No cóż, dla wielu rodaków cudne opowieści, które potrafił snuć godzinami były aż nadto godziwą zapłatą za kubek mleka i przylepek chleba. Wiedział, że ten wieczór spędzi przy kominku, otoczony dzieciakami, czeladzią, a może i nawet sami państwo będą chcieli posłuchać o świecie. Śmiało zapukał do drzwi dworku….

Następnego ranka nie chcieli go puścić. Zauroczeni cudownymi opowieściami o życiu niechętnie rozchodzili się do swoich obowiązków.

-Wrócę wraz z Pierwszą Gwiazdką, Usiądę z wami do wigilijnego stołu i opowiem o cudzie betlejemskim. Pracujcie pilnie i baczcie, żeby w codziennym trudzie doceniać to, co macie najważniejsze. Polską tradycję gościnności, która może przetrwać tylko dzięki wam i takim domom, jak ten. Bo dla strudzonego wędrowca nie ma nic piękniejszego, niż dom, w którym jest zawsze mile widzianym gościem.

Tak jak u nas, w śmiłowskim „Pasibrzuchu”.